 |
Tomek Kobiela - gitarzysta solowy
Zdolny, niezwykle sprawny technicznie i wszechstronny. Czy to country, jazz, czy
twardyrock
- radzi sobie nieźle. Na weseliskach także. Uczynny,
koleżeński, dobrze ułożony.
Trochę niezguła, czasem hipochondryk, to
znów...istny wampir! Ale jeśli już musi coś wypić,
to woli
płyn mniej gęsty i niekoniecznie tak czerwony i życiodajny, jaki spożywał
słynny Nosferatu,
czego konsekwencje są potem widoczne gołym okiem. Ubiera
się...o Jezu!...tak, jak potrafi.
Ale nie potrafi. Chociaż czasem – o
dziwo! udaje mu się nawet wystroić. Posiadacz letniej chatki- puchatki
w
Bogdanówce, koło Jordanowa. Prowadzi tam droga nr
77, której koleiny odcisnęły się piętnem
w jednej z jego instrumentalnych
kompozycji pod takim właśnie tytułem.
Pasjonat i kolekcjoner szkopskich
militariów z okresu II wojny
światowej. Stąd ksywka - Herman. Tudzież starych, zdezelowanych
motocykli,
których uzbierał z pół tony, jako że trudno byłoby
je liczyć na sztuki, gdyż każdy z nich to unikatowy
egzemplarz klasy
- nazwijmy rzecz po imieniu, a najlepiej po japońsku – "sama rama". Za
kierownicą
istny... kamikadze! Wystarczyło tylko wsiąść do jego „Dacii”,
albo „Opla”, żeby się o tym przekonać. Ale
zrobił hopla! Na samochód…….
„Skoda”. W końcu nie jest to...Janko Muzykant.
|